Dzień pierwszy

Spis treści | Dzień drugi >

17.09.2009 Helsinki – Milan

Samolot do Monachium wystartował o czasie. Sama przesiadka w Monachium odbyła się bez problemów. W Mediolanie przywitała nas słoneczna pogoda. Ok 24 stopni i praktycznie bezchmurne niebo. Odebraliśmy samochód. Zamawiając auto wybraliśmy najtańszą opcje – czyli Renault Twingo. Jednak dostaliśmy 207 za tą samą cenę. Zaraz po wyjeździe z lotniska znaki kierowały nas na Wenecję. To bardzo ułatwiło nam jazdę. Jednak nie była ona taka szybka. 300 km nie jest długim odcinkiem. Zwłaszcza, że autostrada miała pięć pasów. Jednak była nieźle zakorkowana. Po ok 2 h zatrzymaliśmy się w przy autostradowej knajpce na obiad. Kiedy ruszyliśmy dalej korek był już znacznie mniejszy.

Do Wenecji dojechaliśmy o 22. Bardzo łatwo udało nam się znaleźć kemping. Jest on zaraz przy płocie lotniska. Sam kemping okazał się bardzo dobrze urządzony. Zarezerwowaliśmy domek z łazienką. I taki domek dostaliśmy. Tylko łóżka troche krótkie i mało wygodne. W sumie dzisiejszy dzień nie był wymagający. Ale przed północą poczułam się bardzo senna. Zasnęłam jak kamyk mimo, że samoloty wciąż jeszcze lądowały.

basia

Spis treści | Dzień drugi >